Wiedeń i Morawy dzień 1

W piątkowe popołudnie na orzeskim „Crabie" zapanował niecodzienny ruch. Na parkingu pod sosenkami pojawiały się kolejne motory. Po uzbieraniu ich w liczbie pięciu, odjechaliśmy ze sporym hukiem na południe. Przemknęliśmy szybko przez A1, potem nieco gorzej nam poszło na trasie do Wodzisławia i znowu sprawnie do Chałupek. Na odcinku międzypaństwowym wyskoczyły z krzaków jakieś zielone ludziki z czerwonym lizakiem, ale mam nadzieję, że chcieli zatrzymać pana w samochodzie, a nie nas. I tej wersji będziemy się trzymać. W Czechach znowu wypadliśmy na autostradę i pędziliśmy prawie ile fabryka dała (przynajmniej mój motor tak miał). Po jakimś czasie Gutek wyjechał przed grupę i zagonił nas grzecznie na jakąś stację. Mówił, że na siusiu, ale mam wrażenie, że chodziło o coś zupełnie innego. W każdym razie po wypaleniu papierosów ruszyliśmy dalej. Słońce malowniczo schowało się za horyzontem i na niebie pojawił się ogromny, okrągły księżyc. Stanęliśmy na chwilę dotankować spragnione maszyny i po wypaleniu papierosków ruszyliśmy prosto w stronę jaśniejącej na niebie białej tarczy. Minęliśmy Brno i zrobiło się zupełnie ciemno. Blisko przed nami na jedni widzieliśmy światła naszych motorów, a nieco wyżej ogromny księżyc. I tak dojechaliśmy do Mikulowa. Bez problemów zajechaliśmy na plac u Jerzego, który wybiegł nam na spotkanie i sprawnie poupychał maszyny w kącie parkingu. Przywitaliśmy się z paniami i czym prędzej pognaliśmy do Urbana na kolację i piwo. No może nie taka była kolejność zamówień. W knajpce pojedliśmy, popiliśmy i wpadł nieoczekiwanie Wrocek w osobach Rychów i Andych. Przywitaliśmy się i chłopcy opowiedzieli o niecodziennej imprezie na rynku. Impreza polegała na zakupie za niewielkie pieniądze kieliszka szklanego lub za jeszcze mniejsze plastikowego, które potem można do woli napełniać na rynkowych straganach. A wybór win sięgał 100 pozycji. Naprawdę ciężko było wszystkie pokosztować. Około północy stragany zamknięto więc udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. A droga powrotna mocno kręta była.


Wyprawy

<< Sierpień 2018 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2018 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V