Dzień dziewiętnasty - Solociai_Sztabin

Rankiem wstało słonko i wstał Axel. Krzycząc przeraźliwie na placu wszystkich pobudził. Ciekawe, że normalnie wstaje dopiero na podwieczorek, przesypiając pozostałe posiłki, a tu nie. Krzyczał więc z dołu, aż wypadłem z okna. Musieliśmy zejść do motorów. Odpaliliśmy je i dalej na południe. Co jakiś czas stajemy w przydrożnych knajpkach i jemy jakąś tajemniczą potrawę. To znaczy tajemnicza jest ona tylko w menu, w naturze staje się raczej znana, typu chleb smażony na patelni itp. Koniec Litwy to ciąg Tirów o długości ponad 10 km stających na wąskiej drodze. I to ma być Unia! Omijanie ich zmuszało nas do jazdy poboczem w piachu. Nasze pojazdy wyglądały nieszczególnie. W końcu granica i jesteśmy w ludzkim kraju. Zaraz za granicą dajemy w prawo do Jeleniewa, do słynnej na cały świat knajpy z dobrym żarciem. Zamawiamy półmiski regionalne z kartaczami, kiszką, babką ziemniaczaną i innymi przysmakami. Dalej jedziemy na Suwałki, Augustów. W Augustowie dobrze schowali drogę w lewo, i dzięki temu zrobiliśmy dodatkowe 60 km. Zawróciliśmy, poszukaliśmy i jest - droga do Sztabina. Dojechaliśmy do sympatycznej agroturystyki. Odpoczęliśmy i postanowiliśmy zrobić pożegnalnego grilla. Axel podjął się załatwić jedzenie i napoje. Trochę go nie było, w końcu przywiózł kiełbasę i wino. Impreza trwała do samego wieczora. Znowu zaszło słońce i zrobiło się ciemno. Fajna rzecz. Po jedzeniu udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.



Wyprawy

<< Grudzień 2018 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2018 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V