5 - dzień piaty

Okolice Tokaju To był dzień dobroci dla Axelów. Nie wstaliśmy wcześnie. Nie wstaliśmy również późno. Wstaliśmy skandalicznie późno. To znaczy ja wstałem jak zwykle przed szóstą, ale nie budziłem reszty, tylko poszedłem zobaczyć stary wulkan w pobliżu Tokaju, na którym rosną winogrona dające wyjątkowo dobre wino. W końcu chłopcy się zbudzili i pojechaliśmy do Sarospatak. Pooglądaliśmy ciekawą ale nowoczesną architekturę miasta, piwnice Rakoczego i stary zamek. Stało tam nawet działo, które miało pusty wydech. Musiało głośno strzelać z tego wydechu. Po spacerku i spożyciu langosza pojechaliśmy posnuć się po okolicy. Widzieliśmy parę miasteczek i wiosek parę. W końcu wróciliśmy do Tokaju. Zafascynowany wulkanem pojechałem motorem na jego szczyt. Widok był przedni. Płaski teren widziany z wysoka. Wszędzie winnice, w dole zakola Cisy i Bodrogu, pola i zabudowania Tokaju. Po południu poszliśmy oczywiście na rajd po piwniczkach. Trudno nam było rozstać się z tymi piwniczkami. Przytulne takie. Wieczorkiem imprezka do upadłego i spać.


Wyprawy

<< Luty 2019 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728   

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2019 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V