2 - dzień drugi

Jaskinia Aggetelek i kąpiel w Egerze Wczesnym rankiem o 9.00 ruszyliśmy dalej na południe dojeżdżając do granicy Węgier. Przejście było bardzo ruchliwe - my, dwóch pograniczników i zielona jaszczura. Chłopcy dokładnie sprawdzili nasze dokumenty, motory, a nawet kazali się rozbierać. No może nie do końca, ale kaski musieliśmy zdjąć. I co na to nasza rządowa tropicielka wszelakich nieprawości ? Zaraz za granicą drogę zagrodził nam wielki zielony jaszczur. Jakoś minęliśmy go i stanęliśmy przed jaskinią Baradla w Aggtelek. Ładna jaskinka, z wielkimi salami i niezłą szatą naciekową. W sali koncertowej posłuchaliśmy opery i czegoś bardziej współczesnego po węgiersku - ogólnie światło i dźwięk. Z Aggtelek wąskimi, ale ładnymi drogami dojechaliśmy do Egeru. Tu tradycyjnie - obiadek, piwniczka, degustacja i zakupy. Po winku poszliśmy na baseny termalne popływać. Najlepiej pływa się po winku. Pod wieczór wróciliśmy do naszego pensjonatu. Droga jak w amerykańskich filmach - pusto i jazda w stronę zachodzącego słońca. Niestety, w praktyce nie wygląda to tak romantycznie - słońce świeci w oczy, nic nie widać, a droga kręta. Ale się udało. Wieczorkiem kolacja, lekkie uszczuplenie naszych zapasów piwa i degustacja przywiezionych z Węgier win do późnej nocy.


Wyprawy

<< Październik 2018 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2018 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V