1 - dzień pierwszy

Do Czech

Wczesnym rankiem, spakowany, w pięknej pogodzie ruszyłem na zachód autostradą A4. Po niecałej godzinie jazdy zajechałem na miejsce zbiórki na parkingu na Anabergu. Po paru minutach dojechał Axel z Olą, a później Zyga. Pomimo bezchmurnego nieba Axel przepowiadał opady i nawałnice. W tym celu niecnie mruczał zaklęcia i wywoływał deszcze. Ruszyliśmy razem dalej autostradą, a potem przez Niemodlin do Nysy. Za Nysą poczuliśmy chęć na małe co nieco i w ulubionej knajpie „Góralskie Jadło" wrzuciliśmy coś na ząb. Pojechaliśmy dalej. Ku naszemu niekłamanemu zdziwieniu na przejściu w Kudowej czekał na nas Leszek z Warszawy. Razem już pojechaliśmy dalej na południowy zachód przez Czechy. W przydrożnej, miłej knajpce zjedliśmy obiad i w stale pogarszającej się pogodzie pojechaliśmy dalej. A że jechać nam się chciało coraz mniej, znaleźliśmy niewielki kemping utrzymany w stylu minionej epoki (wyposażenie zupełny socjalizm). Ale była trawka, było jeziorko, było piwo. I czegóż jeszcze chcieć. Oprócz nas na Kempie był zlot użytkowników starych samochodów, co w Czechach przekłada się na spotkanie użytkowników starych Skód. Były stare Octavie, jeszcze starsze modele, jedna Tatra, Karosa itp. Zlotowi towarzyszyła muzyka z epoki, głównie rosyjskie pieśni masowe. Tak nas zdołowali, że poszliśmy na piwo. W ostatniej chwili z kuflami schowaliśmy się pod daszek – wywoływane przez Axela deszcze nadeszły. Więc siedzieliśmy przy kuflach do zakończenia opadów i wróciliśmy do namiotów. Zmęczeni drogą, deszczem i piwem ułożyliśmy się na spoczynek. A muzyka z epoki grała z głośników karetki pogotowia z lat 60-tych.


Wyprawy

<< Grudzień 2018 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2018 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V