9 - dzień dziewiąty

Przejazd z Krasnej Horki przez Poprad, Żylinę do domów.

Obudziło nas słoneczko. Dawno już niewidziane. Po śniadaniu ruszyliśmy do Rożniawy, a z niej na północ śliczną, górską trasą. Mały postój na widokowym parkingu z widokiem na malowniczą agrafę i dalej na północ. A słoneczko przygrzewa. Przemknęliśmy przez góry i zjechaliśmy do Popradu. Tankowanie i dalej, tym razem na zachód. Postanowiliśmy nie jechać przez polskie Podhale, ponieważ dochodziły do nas informacje o katastrofalnych powodziach i nieprzejezdnych drogach na południu kraju. Pustą, malowniczą trasą pojechaliśmy na Liptowski Mikulasz i Rużomberok. Potem trasa choć nadal malownicza nie była już tak sympatyczna, bo ruch był spory. I tak dojechaliśmy do Martina, a po chwili byliśmy już na obiedzie z klimatycznej knajpie Chopper Klub we Vrutkach. Po dobrym i obfitym obiedzie siedliśmy na motory i coraz nudniejszą trasą przez Żylinę i Cieszyn dotarliśmy do domów. W sumie przejechaliśmy około 2500 km, nie zrealizowaliśmy naszych planów, ale biorąc pod uwagę pogodę i warunki na trasie, za sukces poczytujemy sobie uniknięcie zalania, podtopienia, czy nawet utopienia siebie lub/i naszych maszyn.


Wyprawy

<< Grudzień 2019 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2019 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V