8 - dzień ósmy

Przejazd z Hajduszoboszlo przez Tokaj, Koszyce do Krasnej Horki

Wstaliśmy rano i po śniadanku ruszyliśmy na północ przez pusztę. Droga średniej jakości, ale po Rumunii żadna nam nie była straszna. I tak sobie spokojnie jechaliśmy przez senne wsie i miasteczka. Na horyzoncie pojawiła się samotna góra zwiastująca fakt zbliżania się do Tokaju. Wjechaliśmy w dolinę Cisy, po prawej stronie drogi pojawiła się szeroko rozlana rzeka. Po paru kilometrach szeroko rozlana rzeka pojawiła się również po stronie lewej. Po przejechaniu jeszcze kilku kilometrów obie strony się połączyły, a nasza droga znikła w wodnych odmętach. Chwila konsternacji – jechać dalej czy nie. Na horyzoncie widzimy drugi brzeg, ale na GPS droga skręca ostro w lewo i prowadzi w sam środek nurtu. Wracamy. Wytyczamy nową drogę prowadzącą do dużego mostu nad Cisą pod Tokajem. Tak duży most nie powinien być zalany. Doszło nam kilkadziesiąt kilometrów trasy, ale stanęliśmy w Tokaju suchym kołem. Zaparkowaliśmy na naszym ulubionym parkingu i poszliśmy do naszej ulubionej piwniczki. Jak zwykle miła pani poczęstowała nas różnymi gatunkami win, zakupiliśmy odpowiednie ilości trunku i poszliśmy do naszej ulubionej czardy na zupę rybną. Była jak zwykle bardzo dobra. Pokrzepieni cieleśnie ruszyliśmy dalej na północ. Już bez przeszkód i problemów dotarliśmy do Koszyc i dalej do Krasnej Horki. O zupełnie przyzwoitej porze stanęliśmy w naszym ulubionym pensjonacie. Byliśmy bardzo rozczarowani, kiedy okazało się, że jest on pełen. Na szczęście pan załatwił nam inne lokum, może mniej efektowne, ale za to z przesympatyczną obsługą. Nocne Polaków rozmowy trwały do późnych godzin nocnych, a przynajmniej do nastania ciemności.


Wyprawy

<< Grudzień 2019 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2019 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V