3 - dzień trzeci

Przeczekujemy ulewy w naszym domku.

Obudziliśmy się rankiem, za oknami szum deszczu. Podziałało to na nas bardzo destrukcyjnie. Z jednej strony jazda po rumuńskich drogach w deszczu, z drugiej pobyt w suchym miłym domku, z niezłą knajpą i piwem, oraz miło parującym basenem w wodą termalną. Niestety, wynik takiego pojedynku był jeden i to smutny. Zostajemy tu na kolejną noc. Nieśpiesznie zjedliśmy śniadanie i po pogaduszkach ruszyliśmy na zwiedzanie uzdrowiska. Deszcz przestał padać, było mokro, wilgotno, wszędzie stała woda. Pochodziliśmy po alejkach, pooglądaliśmy różne, nierzadko rzadkie lilie, żółwie i rybki, inne baseny termalne, cerkiewkę typu maramorskiego, choć zdecydowanie mniejszą od tych w Maramuresz. Posnuliśmy się jeszcze po uliczkach i wróciliśmy do domku. Po obiedzie poszliśmy jeszcze do pobliskiej miejscowości termalnej Baile I Mai, ale wszystko było zamknięte na głucho, nic ciekawego, a na domiar złego zaczęło znowu lać. Po powrocie do domku dzień upłynął na jedzeniu, pływaniu i gadaniu. Padła duża flaszka Cotnari.


Wyprawy

<< Wrzesień 2019 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2019 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V