Ślub u Ziutków

Obstawa na motocyklach w Ziutkolandii

Pewnego dnia Ziutek postanowił wydać swoją córkę za mąż. W związku z tym wynikła tradycyjnie potrzeba obstawy ślubu i wesela. Jako że motocykle na ślubach są bardzo przydatne (wiadomo: gdyby któraś ze stron się rozmyśliła i próbowała uciec motocyklem łatwiej jest dogonić), postanowiliśmy spełnić swą powinność. Z racji tego, że sporej części klubowiczów nie było w tym czasie w kraju (część liczyła pchły na Krecie, cześć odrabiała zaległe wakacje) było to zadanie trudne logistycznie. Głównodowodzącym akcją został Axel. Axel - koordynator zarządził punkt zbiorczy na pierwszej stacji Orlen za bramkami na A4, gdzie w umówionym czasie stawiły się 4 maszyny (w sile 5 ludzi). Szybka kawa, hod-dog, zapiekanka i w drogę. Po drodze zgarnęliśmy jeszcze Tomka. Zajeżdżając na podwórze bardzo ucieszyliśmy ojca Panny Młodej, który wyraźnie odetchnął z ulgą, zarzekając się, że sam chętnie pojechałby na czele kolumny (i tu Mu wierzę - Lelo). Axel oraz Tomek zrobili jeszcze szybki rekonesans (trasa dom - kościół) i byliśmy gotowi. Wyruszyliśmy. Do kościoła nie było daleko, więc jakimś cudem dotarliśmy na miejsce. Rozpoczęły się śluby. Wyraźnie słyszeliśmy jak Młodzi składają sobie przyrzeczenia - niby była kamera, ale jakby co to możemy z całą stanowczością potwierdzić, że mają być ze sobą do końca i na amen, i w samochodzie, i na motorze, a nawet na piechotę. Po wyjściu z kościoła młodych obrzucono bilonem i ryżem (ziarenkami - paczki należało wcześniej otworzyć) (szkoda, w woreczkach się lepiej gotuje – Lelo). Potem zdjęcie i życzenia do których także się dołączyliśmy. Następnie udaliśmy się eskortując Parę Młodą na miejsce biesiady ślubnej. Trzy motocykle z przodu i dwa z tyłu - pełen profesjonalizm, nawet chłopaki z BOR-u tak nie potrafią... Jeszcze pamiątkowe zdjęcia z podjazdu pod dom weselny i misja została zakończona pełnym sukcesem. Nadszedł czas powrotu. Ponieważ trzeba wspierać akcję bojkotowania A4 postanowiliśmy powracać inna drogą. Tomek odprowadził nas do granic Krakowa i udaliśmy się do domu przez Alwernię, po drodze rozdzielając się stopniowo. Cały wyjazd został szczegółowo udokumentowany przez Olę, która bez wytchnienia robiła zdjęcia, które możecie obejrzeć w galerii. A oto imiona mężnych, którzy stawili się na ślubach: Axel i Ola, Wheel, Janulos, Tomek i Schizm.



Wyprawy

<< Grudzień 2018 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2018 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V