Dziwny

Dziwny

Dziwny urodził się w rodzinie motocyklisty, więc od najmłodszych lat dorastał w cieniu dwóch kółek. Ta trauma z dzieciństwa zaważyła na całym jego dalszym życiu. Od chwili, kiedy odkrył, że polegiwanie w beciku nie jest jego ulubionym zajęciem, zainteresował się pojazdami jednośladowymi. Jego drugim odkryciem była smykałka do majsterkowania przejawiająca się tendencją do rozkładania wszystkiego na elementy pierwsze. Uczciwie musimy jednak przyznać, że stara się poskładać z powrotem rozłożone urządzenia. Niestety, na ogół zostaje mu po każdym takim eksperymencie sporo części w zapasie. Swoje dwie pasje szybko połączył w jedną i pierwszą rzeczą jaką usprawnił był jego własny wózek – po ponownym złożeniu w zapasie zostały mu dwa kółka, z pojazd stał się jednośladem. 

I tak z dnia na dzień jego pasja nabierała siły. Przez jego dom przewijały się kolejne rowery, ale w miaro marzenia miał skromne, więc ograniczał się w nich do motorynki. Dziwny dobrze się chował, szybko rósł, więc nim udało mu się te marzenia jakoś zrealizować, motorynka okazała się zbyt mała. Rozgoryczony ciężko postanowił coś zmienić w swoim życiu i wiele nie myśląc wstąpił w licealne progi.  Cztery lata w liceum zaowocowały nawiązaniem znajomości ze Schizmem, który również przejawiał zainteresowania jednośladami. Dzięki tej znajomości pasja Dziwnego uległa wzmocnieniu mentalnemu, nabrała wyrazistości, by nie rzec obsesji. Razem ze Schizmem na piechotę lub rowerem, czasem przy pomocy środków komunikacji publicznej przeczesywali okoliczne wsie i miasteczka. Poszukiwania zostały zakończone sukcesem i na ich celowniku znalazła się przepiękna Panonia. Stan motoru nie był może zadowalający, ale posiadał on papiery (jego elementy były pogrupowane w luźne kupki i zawinięte w gazetę). Na szczęście Dziwny dał się przekonać, że z takiej kupki luźnych elementów motora nie stworzy, a gazety w tamtych czasach też nic by nie wniosły dobrego do jego życia. Kolejnym wymarzonym motorem miał być Dniepr – tu do zakupu było już bardzo blisko. Dziwny szybko naprawił komputer i części które już nie zmieściły się z powrotem w obudowie sprzedał. Niestety, z jakiej przyczyny nie doszło do transakcji historia milczy, ale okazało się, że motora nie ma, a komputer nie działa.

Nauczony życiową lekcją Dziwny postanowił podejść do problemu swojej pasji metodycznie. Po uzyskaniu stosownego wieku podszedł do kursu, a następnie do egzaminu na prawo jazdy. No niestety, coś poszło nie tak i Dziwny nie posiadł stosownego papieru. Rozgoryczony, załamany i przybity ruszył przed siebie i dotarł na studia. Jak tę trudną trasę przebył w ciągu pięciu lat nie wiemy, ale pomimo przeciwności losu przeistoczył się w dorosłego, odpowiedzialnego człowieka. I już po pięciu latach jako człowiek dorosły i odpowiedzialny przypomniał sobie, że przecież miał iść na egzamin na prawko. Ma chłop pamięć. I udał się w stosowne miejsce i posiadł upragniony dokument.

I od tej chwili droga do jeżdżenia stanęła przed nim otworem. W domu pojawiały się kolejne maszyny, które czym prędzej remontował, dzięki czemu w jego warsztacie uzbierała się pokaźna kolekcja części zamiennych do nich.

Nie samym motorem Dziwny żyje. Jak się okazało, po naprawie jednego z motocykli nie udało się osadzić z powrotem silnika i dzięki temu wyszedł całkiem zgrabny rower. I Dziwny przypomniał sobie, że i na takim pojeździe da się jeździć i w wolnych chwilach przemierza na nim fajne traski. Niestety, jeździ stosunkowo rzadko, ponieważ ma bardzo mało czasu. Wydaje się, że jeszcze nie odpuścił i próbuje jednak jakoś ten silnik upchnąć w ramę.

Dziwny utrzymuje, że fascynuje się życiem. Nie wiemy dokładnie o co mu chodzi, ale mamy cichą nadzieję, że jego fascynacja nie ma podłoża naukowego i nie prowadzi żadnych badań na tym skąd inąd ciekawym zjawiskiem.

Dziwny interesuje się też Światem. Nie sprecyzował dokładnie o jaki świat mu chodzi, jaki wymiar świata ma dla niego największe znaczenie, ani czy te jego zainteresowania przekładają się w jakąś ingerencję w ten świat. I tu trochę się niepokoję, że jeśli Dziwny zacznie ingerować, to może się okazać, że kilka części świata znów pozostanie w zapasie.

Dziwny interesuje się również motoryzacją – tu już nie ma żartów, w motorze zainstalowałem alarm, zakupiłem blokadę tarczy, a wszystkie kluczyki skrupulatnie trzymam powiązane sznurkami w kieszeni.

Dziwny jest osobą bardzo konkretną i sam podkreśla, że nie lubi mówić kilka razy na ten sam temat. Tę mądrość wyniósł najpewniej z popularnego filmu historycznego „Allo, allo”. Z tego też powodu słuchamy go skupieniu, bo nie będzie się powtarzał.

Dziwny jest osobą punktualną. Ta cecha świadczy o dwóch rzeczach – po pierwsze, że szanuje on osobę, z którą się umówił, a po drugie, że nie udało mu się jeszcze rozkręcić swojego zegarka.

Dziwny lubi też pomagać – to dobra cecha. Ostatnio zauważyliśmy, że pomógł Mikiemu zająć drugie miejsce w zawodach gokartowych. Choć mam wrażenie, że pomoc ta nie była do końca bezinteresowna.

Życiową pasją Dziwnego, podsuniętą zresztą przez jego żonę, jest osiąganie harmonii pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym. Wydaje nam się, że proces osiągania tej harmonii jest długotrwały, ale obserwujemy u Dziwnego pierwsze oznaki sukcesu: udało mu się uzyskać na harmonii dźwięki harmoniczne. Niestety były one ciche i pojawiały się z rzadka, ale mamy nadzieję na wolną poprawę sytuacji.

 

Wyprawy

<< Grudzień 2019 >>
PonWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Pogoda

Zaplanuj trasę

Przyjaciele klubu

  • Klub motocyklowy - The Club
  • MOTO-TURYSTA
  • Doctor Riders
  • South Riders Club

© 2019 SRC.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

Webdesign: V